Slogany i hasła reklamowe w języku potocznym - Słowodaję
Wróć do Bloga

Chwytliwe slogany i hasła reklamowe w języku potocznym

Chyba każdy z nas kojarzy teksty z kultowych filmów, czy seriali. Słynne „Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie!” czy „Ja jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję!” – te zdania, jak i wiele innych, na dobre weszły do języka potocznego i towarzyszą nam w życiu codziennym. Nie tylko w kinematografii, ale również w reklamach znajdziemy slogany i hasła, które mają moc!

O hasłach reklamowych można by pisać elaboraty, ponieważ twórcy sloganów są naprawdę płodni! Mimo tego, że niektóre z nich sprawiają, że mamy po prostu ochotę przełączyć kanał, jest wiele perełek, które na dobre wpisały się w kanon. Z pewnością do dzisiaj stanowią inspirację dla kolejnych twórców. A my? Chętnie używamy ich w życiu codziennym. Poniżej znajdziecie TOP 10 haseł reklamowych, które powtarzamy w naszych codziennych rozmowach od lat.

Zjedz Snickersa, bo zaczynasz strasznie gwiazdorzyć

Pierwsza reklama w tym stylu pojawiła się w 2002 roku i miała na celu promować słynnego batona jako świetny pomysł na przekąskę. Wzięła w niej udział aktorka znana z serialu „Dynastia” – Joan Collins. Hasło reklamowe od razu przypadło wszystkim do gustu i jest używane do dzisiaj – nie tylko w języku potocznym, ale także w memach.

A świstak siedzi i zawija je w te sreberka

Chociaż dzisiaj czekolada Milka nie jest już zawijana w sreberka, hasło reklamowe ciągle chętnie wykorzystujemy w życiu codziennym. Często jest to reakcja na podkoloryzowaną opowieść, która w rzeczywistości nie miała miejsca, np.:

– Wygrałem 40 milionów w Totka!

– Taaa, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka…

Teraz to mi to LOTTO

Świetna gra słów w reklamie LOTTO i doskonały przykład błyskotliwego copywritingu! Za każdym razem wzbudza uśmiech na twarzy. To zdanie zostało wypowiedziane przez pracownika, który wygrał w loterii i przychodzi złożyć wypowiedzenie szefowi.

Prawie robi wielką różnicę

Jedna z wielu świetnych kampanii marki Żywiec, która przyniosła jej wielki sukces i wykreowała w pewien wizerunek firmy. To hasło reklamowe na trwałe weszło do języka potocznego – jest w nim na tyle mocno osadzone, że niektórzy zapominają, że jest to slogan reklamowy.

Takie rzeczy tylko w Erze

Chociaż Era już dawno zmieniła się w T-Mobile, hasło reklamowe do dzisiaj ma swoje szczególne miejsce w sercach wielu Polaków. W reklamie slogan miał za zadanie pokazać wyjątkowość oferty operatora, z kolei w języku potocznym stosuje się go dla podkreślenia rzeczy niemożliwych do zrobienia.

No to Frugo

Chociaż sama marka Frugo miała swoje wzloty i upadki, ten slogan zdecydowanie przeżywał jedynie wzloty. Kiedy produkt wchodził do sprzedaży w 1996 roku, towarzyszyło mu właśnie to hasło reklamowe, które jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i chętnie przytaczanych przez ekspertów od marketingu.

Brawo ja

Osoba, która wymyśliła tak proste w swojej formie, a przy tym chwytliwe hasło reklamowe z całą pewnością zasługuje na gromkie brawa. 😉 Lotny, błyskotliwy i zmyślnie sformułowany slogan jest dziś wypowiadany w wielu kontekstach. Reklama Plusa – na wielki plus!

Chipsy przyszły

Podejmując temat haseł reklamowych nie można nie wspomnieć również o tym sloganie Crunchips. Kolejny błyskotliwy i inteligentny, a do tego zabawny pomysł przerodził się w zdanie, które na dobre weszło do języka potocznego.

Pij mleko, będziesz wielki

To kampania społeczna prezentowana w telewizji w latach 2002-2011. Dotyczyła problemu, jakim było wysokie ryzyko wystąpienia osteoporozy u 4 milionów dorosłych Polaków. Co więcej, dzieci w tym czasie spożywały jedynie połowę zalecanej dziennej dawki wapnia. Remedium na ten problem miało okazać się mleko ze względu na swoją dostępność i niską cenę. Kampania edukacyjna przyniosła niebywałe efekty. Wzięło w niej udział wiele znanych osób, m.in.: Bogusław Linda, Kayah, Krzysztof Hołowczyc, Otylia Jędrzejczak, Marcin Gortat, czy też Agnieszka Radwańska. Spoty emitowane były w większości stacji telewizyjnych, a hasło reklamowe promujące akcję do dziś cieszy się ogromną popularnością.

Ojciec, prać?

Na koniec klasyka gatunku! Crème de la crème wśród haseł reklamowych. „Ojciec, prać?” to nie tylko hasło reklamowe, ale również nawiązanie do literatury, a dokładnie do „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Slogan reklamujący proszek do prania Pollena 2000 w 1992 roku stał się popularnym powiedzeniem wśród Polaków i przez wielu jest używany do dziś – po 27 latach od swojej premiery!